• Wpisów: 418
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis: 1 rok temu, 10:37
  • Licznik odwiedzin: 39 640 / 2159 dni
 
eeriedream
 
Eerie:
ks.jpg



ks3.jpg




„Złodziejka książek” Markusa Zusaka , to jedna z tych pozycji , która sprawiła, że po moim policzku popłynęły łzy.  Staram się unikać takich książek, nie lubię takiej słabości emocjonalnej, ale ta jest tego warta. Uwielbiam literaturę związaną z II wojną światową  i holocaustem. Ta książka, nie tylko ukazuje okrucieństwo, tamtych strasznych czasów, ale przede wszystkim, prawdziwą przyjaźń, poświęcenie i miłość. W niektórych momentach staje się wręcz groteskowa. Poniekąd spowodowane jest to tym, że narratorem tej powieści jest śmierć, która znalazła książkę-pamiętnik, pisaną przez dziewczynkę Liesel, której historia jest bardzo przejmująca. Traci brata, biologiczna matka oddaje ją innej rodzinie, która traktuję ją jak własne dziecko, chociaż momentami zachowanie jej przybranej matki Rosy  wobec niej może wydawać się dość szorstkie. Ale to tylko pozory, tak naprawdę jej przybrani rodzice, kochają ją równie mocno, jak swoje dzieci, a możne nawet i bardziej…



ks2.jpg


To co ujęło mnie w tej książce, to język, styl autora, którym się posługiwał. Bardzo przyjemnie i szybko się ją czyta. Trudno się od niej oderwać, czego ja jestem tego idealnym przykładem. Zdołałam ją przeczytać w jeden dzień.
Jest to jedna z piękniejszych powieści jakie czytałam, jeżeli chcecie odbyć podróż do przeszłości, znaleźć się w czasach gdzie totalitaryzm i rządy Hitlera zmieniały ludzi, ale też wydobywały z nich  to, co najlepsze, to z czystym sumieniem mogę ją Wam polecić.  Złodziejka książek to taka pozycja, która obowiązkowo musi znaleźć  się na półce każdego mola książkowego.  Na długo po przeczytaniu różne wątki z tej książki kotłują się w głowie, a uwierzcie mi, że trudno je wymazać z pamięci.


ks1.jpg



Eerie

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego